„O pisarzach Pannach czyli piszących astrologicznych dziewicach” – felieton Margarett Borroughdame na początek jesieni.

W bezmiarze przypadków, których doświadczamy, na które wpadamy i które na nas wpadają, ten że urodziłam się siódmego września tak jak królowa Elżbieta I („Z Bożej łaski królowa Anglii, Francji i Irlandii, Obrończyni Wiary”, itd), tylko że dokładnie 435 lat później, sprawia mi jednak ogromną przyjemność (choć jest tylko i jedynie przypadkiem właśnie). Urodzeni siódmego września to horoskopowe Panny, którym to Pannom przypisuje się pewne wspólne cechy jak: zorganizowanie, pedantyczność, pracowitość, umiłowanie porządku i takie tam inne właściwości mało lotne i ciężkiego kalibru. W większości horoskopów proponowane dla Panien szlachetne zawody to księgowy, kontroler lotów, kierownik logistyki albo bibliotekarz, bo wymagają wybitnych umiejętności organizacyjnych i analitycznych.

A ja powiem wprost – Panny są uparte i wytrwałe. I tyle! I gdziekolwiek się znajdą osiągną wiele, pod warunkiem, że robią to co kochają! W typowym dla Panien stylu: bez hałasu, zgrabnie i grzecznie, ale pod warunkiem, że to co robią jest ich pasją i wyborem własnym. Kiedy Panny zdecydują, że czegoś nie zrobią, to nie zrobią żeby nie wiem co, za to kiedy zdecydują, że coś zrobią, to zrobią żeby nie wiem co! Dlatego Królowa Elżbieta I mając 8 lat (wtedy jeszcze nie królowa) na wieść o śmierci Katarzyny Howard, kolejnej skróconej o głowę żony swojego ojca Henryka VIII, miała powiedzieć podobno: I will never marry (Nigdy nie wyjdę za mąż) i dotrzymała słowa! Pozostała na zawsze Panną i to podwójną – the Virgin Queen and Virgo.

Panny mają, tak jak koty, co najmniej dziewięć żyć, ale inaczej niż te koty nie jedno po drugim, ale w jednym czasie. Panny mają to życie co widzą inni i te inne życia, które widzą nieliczni albo i nikt. I najczęściej te inne życia to pasje, często artystyczne, kulinarne czy sportowe, badawcze, turystyczne czy kolekcjonerskie. Jeśli się Pannie uda połączyć pasję, talent i pracę zawodową w jednym, to osiąga naprawdę wyżyny i to już nie jest przypadek. Z uporem, wytrwałością i pracowitością Panny same, podobnie jak Elżbieta I, wyznaczają swój los.

Większość Panien pisze z łatwością! A to dlatego, że bawiąc się słowem pisanym nareszcie mogą zanurkować w swoim świecie, bez nakazów i zakazów, i być sobą! Ich skupienie na detalu, wyrafinowane oko obserwatora, umiejętność budowania treści utkanej z niuansów, diabelski talent do nadawania sztukaterii słów nowych znaczeń, wyobraźnia satyryka i  niezaprzeczalny geniusz komiczny, często też autoironiczny powodują, że tak wielu wśród Panien pisarzy i literatów.

Panna pisarz jest metodycznym planistą (wiem to z… autopsji!). Godzinami samotnie rozważa i analizuje liczne pomysły, szczegółowo rozpisuje i rozplanowuje możliwe zakręty fabuły – nic w jej książkach nie dzieje się przypadkowo. Pisze ważąc każde słowo. Pisanie sprawia jej przyjemność, ale  posuwa się powoli, gdyż Panna szlifuje dzieło do perfekcji i doskonale wie, kiedy już jest a kiedy jeszcze nie jest skończone. Każde zdanie musi być dopracowane. Kontrola nad dziełem obejmuje również inne elementy. Grafikowi przesyła szczegółowe opisy rysunków, a potem postuluje przesunięcie jednego rysunku o dwa i pół milimetra w lewo, drugiego o pół w prawo, korektorowi tekstu – doktorowi polonistyki zgrabnie udowadnia z matematyczną precyzją, że homonimia składniowa akurat w danym tekście jest logicznie uzasadniona.

Panna to długodystansowiec i jako pisarz wie, że pisanie to nie jest krótka wycieczka. To podróż. Dlatego jest gotowa na długą wyprawę, doświadczenie różnych krajobrazów, radości, smutku, głupoty, bycie nawiedzonym przez wspomnienia, na przystanki, wysiłki, zmiany, zakręty, powroty. I wie, że jedynym sposobem by cieszyć się tą samotną podróżą jest bycie ciekawym co jest na końcu drogi i… bycie szczerym. Chociaż zdarza się jej pójść fałszywą ścieżką niedoskonałości lub braku logiki, szczerość pomaga jej odnaleźć właściwy szlak.

A jak Panny piszą? A na przykład tak:

Jean Rhys urodziła się 24 sierpnia 1890. Jej powieść Szerokie Morze Saragossowe ukazała się w 1966 roku, po wielu latach nieobecności pisarki w życiu publicznym, bo Rhys spędziła je na projektowaniu i doskonaleniu tej powieści. Jakie to dla horoskopowej Panny typowe!

Stanisław Lem urodził się 12 września 1921. Lem to jeden z najbardziej cenionych na świecie polskich pisarzy. Łączny nakład jego książek, tłumaczonych na 41 języków, przekroczył 30 mln egzemplarzy. Lem, w ciągu mniej więcej dwunastu lat (1956-1968) zdążył stworzyć większość najwspanialszych tytułów w swoim dorobku (pisał wtedy dwie-trzy powieści rocznie, nie zaniedbując też opowiadań, felietonów i grubych esejów.)  W ramach kolekcji „Biblioteki Gazety Wyborczej” w latach 2008-2010 wydano większość dzieł pisarza, w tym niepublikowanych, zajęły one aż 33 tomy! Co za pracowita Panna!

Juliusz Słowacki urodził się 4 września 1809. Mimo iż Słowacki żył zaledwie 40 lat, jego twórczość literacka była obfita i różnorodna; poeta pozostawił po sobie 13 dramatów, blisko 20 poematów, setki wierszy, listów oraz jedną powieść. Kolejna pracowita Panna!

Lew Tołstoj urodzony 9 września 1828, twierdził, że trzeba pisać codziennie, nawet gdy nic nie przychodzi do głowy – po to, by nie wypaść z rytmu. Być może za radą Tołstoja poszedł także Stephen King, urodzony 21 września 1947, który tworzy codziennie i nigdy nie kończy pisania przed osiągnięciem dziennego limitu dwóch tysięcy słów!

Oto krótka lista niektórych piszących Panien, która innym Pannom, np. kolekcjonerom słowa, może posłużyć jako wytyczna do skomponowania własnej, unikatowej biblioteczki. Co oczywiste, biblioteczka taka nigdy nie pokryje się kurzem, bo pedantyczna i miłująca porządek Panna do tego nie dopuści!

Subiektywna lista piszących Panien, których słowa pisane warto mieć w biblioteczce:

Paulo Coelho, ur. 24 sierpnia,

Jean Rhys, ur. 24 sierpnia,

Julio Cortázar, ur. 26 sierpnia,

Robertson Davies, ur. 28 sierpnia,

Mary Shelley, ur. 30 sierpnia,

Dorota Terakowska, ur. 30 sierpnia,

Edgar Rice Burroughs, ur. 1 września,

Juliusz Słowacki, ur. 4 września,

Lew Tołstoj ur. 28 sierpnia/9 września,

Mariusz Szczygieł, ur. 5 września,

O’ Henry, ur. 11 września,

D.H. Lawrence, ur. 11 września,

Stanisław Lem, ur. 12 września,

Julian Tuwim, ur. 13 września,

James Fenimore Cooper, ur. 15 września,

Agatha Christie, ur. 15 września,

Samuel Johnson, ur. 18 września,

William Golding, ur. 19 września,

Upton Sinclair, ur. 20 września,

Andrzej Frycz Modrzewski, ur. 20 września,

Stephen King, ur. 21 września,

H.G. Wells, ur. 21 września,

John Green, ur. 24 sierpnia,

Jorge Luis Borges, ur. 24 września,

inni…

 

Margarett Borroughdame – ur. 07 września. O tym czy się ze mną pracuje jak z typową horoskopową Panną zapytajcie mojego grafika i korektorkę tekstów!

 

Autor: Margarett Borroughdame

Książki wydawnictwa MBBooks w księgarni online na: www.slowoteka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Pola wymagane *

thirteen + 13 =